11/25/2014

Bohaterowie Jesieni

Do tej pory dałam wam się poznać jako nudziara, wielbiąca blade róże i trochę większy błysk. Muszę Wam wyznać, że moją prawdziwą miłością są intensywne usta. Choć nie zawsze mam na nie odwagę... Zdecydowanie częściej w te chłodne dni sięgam po ciemne czy intensywne kolory. Mam szminki bez których nie wyobrażam sobie krótkich dni i długich, zimnych wieczorów. I właśnie tymi chcę się teraz pochwalić.


Wybrać tylko kilka takich odcieni jest niezwykle trudno, postarałam się jednak zdecydować na taką mocną piątkę. Oczywiście jesienią i zimą nie ograniczam się jedynie do tych produktów, pozostałe moje skarby, mam nadzieję jeszcze będę miała okazję pokazać. W moich jesiennych bohaterach znalazły się trzy szminki, jedna pomadka i błyszczyk. Do tej pory w większości na blogu królowały właśnie pomadki bądź błyszczyki. Tym razem sprawa ma się zupełnie inaczej. Jestem strasznych zmarźluchem i już od kilku tygodni nie wychodzę bez czapki i szalika. Lubię się wtulać w puchate, futerkowe szale, a błyszczyk nie jest wtedy najlepszym mazidłem do ust.


Chanel Rouge Allure 105 Inimitable to intensywna, trochę perłowa czerwień z dodatkiem malutkich błyszczących czerwonych i złotych drobinek. Dla mnie jest to kolor nieodłącznie kojarzący się ze świętami Bożego Narodzenia. Pani Mikołajowa z pewnością ma usta w tym kolorze!

Chanel Rouge Allure 132 Impulsive pokazywałam ostatnio klik. Żywa koralowa czerwień, która jest mocno widoczna, a przy tym nienachlana. Czerwień idealna nie tylko na wieczór.


Make Up for Ever Rouge Artist Natural N9 to jedyna nudziakowa pomadka jaką posiadam klik. Nie czuje się w nich dobrze, a ta od Mufe jest wyjątkiem. Aby nie było tak nudno, pomadka usiana została milionem drobinek. Cudownie nawilża usta, podkreśla kolor, a dzięki niewyczuwalnym, złotym okruszkom usta wydają się większe i pełniejsze. Delikatny, a przy tym zauważalny i niesamowicie kuszący efekt.

Sensai Rouge Vibrant Cream Colour VC08 Fujibakama, niezwykle kremowa, miękka i przyjemna szminka. Nie zawiera drobinek, ale pozostawia usta błyszczące i nawilżone. Piękny zgaszony fiolet to jedyny odcień od Sensai, który posiadam. Nie wiem dlaczego, bo uwielbiam ten produkt. Absolutne mistrzostwo, którym chce się malować usta bez ustanku.


Sisley Phyto-Lip Gloss 9 Plum, tak jak wspomniałam o tej porze roku nie przepadam za błyszczykami. Jednak tej śliweczki odmówić sobie nie mogę. Efekt tafli, lustrzany blask i śliwkowy kompot. Usta nie mogą zostać niezauważone po użyciu tego błyszczydła. Magiczny efekt, zero klejenia i świetna trwałość jak na błyszczyk.


MUFE N9 | Chanel 132 Impulsive | Chanel 105 Inimitable | Sisley 9 Plum | Sensai VC08 Fujibakama
A Wy macie swoich jesienno-zimowych ulubieńców? Znacie moje skarby? Bardzo ciężko jest wybrać tylko kilka mazideł, próbowałyście kiedyś wskazać jeden ulubiony kosmetyk?
Pozdrawiam

82 komentarze:

  1. Wszystkie kolorki śliczne :) uwielbiam intensywne usta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ulubiony kolor czy po prostu ważne, aby usta były intensywne?:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na ustach wygląda jeszcze lepiej ;)

      Usuń
  3. Chanel są śliczne, pewnie na ustach cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną z nich można było zobaczyć w poprzednim poście :)

      Usuń
  4. No niezłe kolorki muszę Ci przyznać :D Chanel 132 Impulsive najbardziej wpadł w me gusta, choć mógłby być jeszcze bardziej intensywny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Impulsive pokazywałam na ustach w poprzednim poście, więc możesz zobaczyć dokładnie jak wygląda :)

      Usuń
  5. Z tych najbardziej mi się podoba MUFE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz takie nudziaki? a może wolisz błyszczyki? :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie nudziaki jeśli już:) a i tak najczęściej tylko bezbarwne nawilżacze:)

      Usuń
  6. Drugi kolorek od lewej po prostu genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach jest bardzo widoczny,przez dodatkowy efekt tafli :)

      Usuń
  7. Uwielbiam intensywne pomadki. Najbardziej lubię Chanel, a ostatnio dołączyły do tego YSL Kiss&Blush :) Zaciekawiłaś mnie bardzo błyszczykiem Sisley, kolor jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jeszcze w tym roku wcisnąć na bloga błyszczyki Sisley,bo dają niesamowity efekt :) Kiss&Blush używasz i na usta i policzki? Koniecznie muszę się im przyjrzeć :)

      Usuń
  8. Piękne, choć przyznaję, że dla mnie właśnie za odważne, a już na pewno na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja Cię rozumiem! Sama jeszcze jakiś czas temu nie lubiłam takich kolorów i się ich bałam :)

      Usuń
  9. Kolory ładne ale przy mojej bladej twarzy wyglądałabym jak postrach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zimą blada :) Myślę, że wystarczy dobrać odpowiedni dla siebie odcień :)

      Usuń
  10. nad nudziakiem bym się lekko zastanowiła, ale pozostałe przytuliłabym bez gadania :) cudne kolorki
    zwłaszcza Chanelki wpadły mi w oko zła kobieto - kusicielko ;p :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :) Idealnie by do Ciebie pasowały...a co może być piękniejszego na święta od kilku nowych szminek? ;)

      Usuń
  11. Absolutnie wszystko w moim guście :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co za piękne odważne kolory. Co do ulubieńców to mam paru faworytów i należą do nich ciemne pomadki ♥ Ale jakbym miała wybrać jeden to raczej trudno byłoby się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydować się na jeden jedyny odcień to szaleństwo! :)

      Usuń
  13. Zdecydowanie najbardziej spodobała mi się Chanel 132 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę,że właśnie Chanel Impulsive najbardziej się podoba :)

      Usuń
  14. Cudne kolory, ahhh zazdroszczę Ci tych pomadek Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że bardzo często można upolować je na wyprzedaży za połowe ceny :)

      Usuń
  15. ach ten fiolecik, zachwycam się z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne kolorki - najbardziej podoba mi się Chanel 132 Impulsive !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że większość dziewczyn wybrało właśnie ten odcień :)

      Usuń
  17. Ten fiolet jest prześliczny! Uwielbiam takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a konsystencja jak masełko, cudo! :)

      Usuń
  18. A kim chcesz być Wonder Woman czy SuperWoman? aaa nie wiem Ty jesteś Mamą :D (klasyczny podliz heheh)
    Piękne kolory Pączuniuś !! z uwagi na nazwę (jakże to dojrzałe :D) Fujibakama skardła moje serce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała być Kobietą Kot! :D hihihi :) Esku <3 Fujibakama była by dla Ciebie idealna!!:))

      Usuń
  19. Śliczne odcienie. Podobają mi się wszystkie, bez wyjątku. Ja nie mam odwagi malować ust na tak wyraziste kolory... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy byłam młodsza też nie miałam takiej odwagi, a teraz czuję się w nich pewniej niż w nudziakach :)

      Usuń
  20. sisley i sensai TO BARDZO moje kolory! <3 u mnie fiolety i burgundy towarzyszą całą jesień i zimę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie bardzo pasują takie kolory :)

      Usuń
  21. świetne fotki - bardzo przykuły moją uwagę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Nie zazdrościć tylko pisać list do Mikołaja ;)

      Usuń
  23. Piękne kolory pomadek i błyszczydła Sisleya.Przyzam że o tej porze roku też wolę pomadki ale tym błyszczydłem bym nie pogardziła. :) Narobiłaś mi chciejstwa tą śliweczką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie wpasowałby się w Twoje Sisleyowe skarby ;)

      Usuń
  24. odważne kolory! ale piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto dodać sobie trochę odwagi;)

      Usuń
  25. Przepiękne kolory ! bardzo lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda kobieta powinna mieć kilka takich intensywnych kolorów w kosmetyczce :)

      Usuń
  26. Błyszczyk od Sisley ma cudowny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  27. jejku, jakie piękności, na ręce wyglądają cudownie, świetne konsystencje i przede wszystkim kolory, ja maluję usta tak samo bez względu na porę roku. lubię mocne kolory: róże i czerwienie , nie cierpię brązów i nude

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kolory bardzo do Ciebie pasują i wyglądasz w nich pięknie!: ) Ja zauważyłam, że jednak latem częściej sięgam po błyszczyki :)

      Usuń
  28. Ten fiolet Sensai <3 Puerwszy raz go widzę, ale z całą pewnością go przetestuję jak tylko bedę miała okazje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo pokochasz go od razu! :)

      Usuń
  29. Jakich pięknych bohaterów wybrałaś. Obydwa Chanelki wpadły mi w oko, cudne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czerwienie zawsze kojarzą mi się ze świętami :)

      Usuń
  30. Ja obecnie używam pomadek ochronnych. Ostatnio rzadko sięgam po pomadki z kolorem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochronne mazidła używam tylko w domu, choć mam też kilka koloryzujących :)

      Usuń
  31. Wszystkie kolory są pienne, ale kolor błyszczyka Sisley wygląda zjawiskowo! Ciekawa jestem jak wygląda na ustach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty musiałam sobie rozplanować już do końca roku, bo aparat jest już na ostatnim wdechu ale postaram się jeszcze go wcisnąć :)

      Usuń
  32. Pączku piękny mój - GoN Cie nominowała do Liebster blog Award, szczegóły tutaj - http://epidermidis.blogspot.com/2014/11/liebster-blog-award-nominacje-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo podoba mi się fiolecik od Sensai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie jesieni bez niego ;)

      Usuń
  34. Super kolory :) bardzo mi sie podobaja :)
    Mam mam ale tyyyyle ich ze szok hahah!
    uwielbiam pomadki i mam ich mnóstwo :) blyszczyki tez bardzo lubie :)
    wiec ciezko by mi bylo wybrac...tak 20 moze lepiej ale 3, 5 nie dalabym rady hahaha

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.