Clarins Ladylike Ombre Matte

Tegoroczna jesień jest wyjątkowo piękna, ciepła i pełna kolorowych liści. Lubię jesień. Lubię zbierać kasztany i robić z nich ludziki, lubię tańczyć wśród szeleszczących liści, lubię długie i spokojne wieczory z kubkiem gorącej herbaty w rękach. Jesień mnie wyspokaja. Czuje, że wszystko jest tak jak być powinno. Jesienią zmienia się także mój makijaż. Kolekcja Ladylike od Clarins idealnie wpasowała się w moje upodobania. Jest przyjemnie, harmonijnie i elegancko. 


Tak naprawdę kosmetyki kolorowe marki Clarins dopiero poznaje. Jednak zawsze bardzo mi się podobały. Kolory tych kosmetyków są naturalne i bezpieczne, właśnie tak jak lubię. Choć nie brakuje im też nutki kolorowego szaleństwa. Cudowne tłoczenia, które pojawiają się na pudrach i paletach od zawsze zachwycają. A to wszystko ukryte w złotych, eleganckich kasetkach, buteleczkach czy słoiczkach. Jestem kobietą kochającą świecidełka i takie opakowania działają na mnie jak lep na muchę. Cienie z jesiennej kolekcji Ladylike również zamknięte zostały w 7g (!) lekkich i niewielkich słoiczkach ze złotą nakrętką.  Producent daje nam tutaj aż 18 miesięcy na wykorzystanie produktu. I choć zakładam pewnie tak jak większość z Was, iż kolorówka jest do używania a nie zużywania to uważam, że warto o tym wspomnieć. Tak jak pisałam już wcześniej są to moje pierwsze takie cienie Clarins i nie mam pojęcia jak będą się zachowywać z biegiem czasu, natomiast liczę, że nic się z nimi złego nie stanie.  


Ja zdecydowałam się na dwa cienie. Najpierw trafił do mnie 02 pink beige , a kilka dni póżniej dokupiłam jeszcze  06 earth. W ofercie dostępne są jeszcze 4 kolory, takie jak nude beige, taupe, rosewood i sparkle grey. Już kilka tygodni wcześniej zdałam sobie sprawę, że moja kolekcja cieni matowych właściwie nie istnieje, a duży błysk, migotki i perła to nie zawsze trafny wybór. Potrzebowałam produktu, który będzie trwały, szybki i bezproblemowy w aplikacji. Właśnie dlatego strzelałam w moją ulubioną kremową formulę.


Ombre Matte mimo, iż kremowe to zupełnie inne niż te które znałam wcześniej. Nie jest to pianka, mus czy tłuściutki krem. Formuła cieni jest dość sucha, pudrowo kremowa. Tłustości nie ma tutaj za grosz i może właśnie to jest tajemnicą genialnej trwałości kosmetyku. Cienie dobrze aplikuje się zarówno pędzlem, jak i najzwyczajniej palcami. Dobrze się rozcierają, a intensywność bez problemu można budować dokładając kolejne warstwy. Co oczywiście nie oznacza, iż cienie miałyby być słabo napigmentowane. Pigmentacja jest na wysokim poziomie, produkt ładnie i równomiernie pokrywa powiekę. Pink beige z powodzeniem zastąpi również bazę pod inne cienie. Cudownie przedłuża ich trwałość i ładnie się z nimi łączy. Solo lub w duecie także wyglądają ciekawie. Najważniejszą kwestią jest mimo wszystko trwałość. Oczywiście skoro dokupiłam po kilku dniach kolejny kolor jasne jest, iż jestem z nich zadowolona. A nawet bardzo zadowolona. Cienie trwają na powiece od rana aż do demakijażu. Nie wałkują się, nie zbierają w załamaniach, przez cały dzień makijaż trzyma się na oku perfekcyjnie.


Zdradzę Wam, że tak mocno polubiłam Ombre Matte, iż już teraz planuje kolejne zakupy kosmetyków tej marki. Oferta pielęgnacyjna także dobrze wpasowała się w moje potrzeby, a serum, które pomaga mi w walce z niedoskonałościami i rozszerzonymi porami od Clarins wciąż niezmiennie od wielu miesięcy gości na mojej półce.

Znacie kosmetyki marki Clarins? Co polecacie? Słyszałam dużo dobrego o podkładach ale sama nie miałam jeszcze okazji tego sprawdzić. Konieczcie napiszcie mi o swoich Clarinsowych perełkach.
Pozdrawiam

80 komentarzy

  1. Kolorki piękne, natomiast nie znam za bardzo tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka dostępna jest zarówno w Sephorze i Douglasie, natomiast kolorówkę znajdziesz wyłącznie w D :)

      Usuń
  2. Matko ja z początku myślałam po opakowaniach, że to kremy :D jasny kolorek mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają, kremowa konsystencja jest najlepsza na dzień, chociaż ostatnio jakoś przerzuciłam się na normalne cienie. Jak nazywa się to serum, o którym wspomniałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pore Minimizing :) Pisałam o nim o tutaj http://paczekwpudrze.blogspot.com/2014/07/clarins-pore-minimizing-serum.html

      Usuń
  4. Nie znam tej firmy, ale kolory piękne. Zwłaszcza 06 earth. Pięknie wygląda na oku. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Clarins znajdziesz w Douglasie i Sephorze :)

      Usuń
  5. Ładniutkie są, ładniutkie :D
    A co ty masz na ustach na ostatnim zdjęciu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyk Sisley Lip Gloss w kolorze plum :)

      Usuń
  6. błyszczyk :) poza tym próbowałam tylko podkładu, który miał być hitem dla mojej cery - ale nie dogadaliśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki to konkretnie podkład? :)

      Usuń
    2. everlasting :) ale nie wyglądał tak na twarzy jakbym tego chciała, a mając też próbkę DW - przegrał tę walkę hyhy

      Usuń
    3. Rozgladasz się za tak mocnymi podkladami? Ale Ty masz ładną cerę :) DW używasz codziennie?

      Usuń
    4. nie :) DW tylko testowałam przez tydzień - to mój cel na większe wyjścia - pierwszy, który trzymał się naprawdę dobrze, ale za ciężki na co dzień
      teraz używam cc od dr brandt :) + puder kryolanu
      na razie planuję się "pokwasić" - jeśli osiągnę cel - czyli cerę sprzed zawirowań zdrowotnych, to znów będę mogła wrócić tylko do lekkich pudrów :)

      Usuń
  7. Piękny makijaż :-) Przyznam, że nawet nie miałam pojęcia o istnieniu cieni tej marki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te cienie pochodzą z kolekcji limitowanej na jesień tego roku :) Kolorówki w S niestety nie ma :(

      Usuń
  8. Bardzo lubie takie kolory:) z Clarins miałam kiedys fajna kredkę do brwi i jakiś krem daily energizer bodajże:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorki śliczne,brąz jest mega :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory super, bo bardzo uniwersalne :) takie sie zawsze przydaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a właśnie tego mi brakowało :) jeśli już neutralne kolory to baaardzo błyszczące ;)

      Usuń
  11. Miałam z tej firmy żel antycellulitowy - rewelka normalnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wglądają cudownie. :) Też mam cień Clarinsa, jest rewelacyjny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz cień z tej linii czy te zwykłe jedynki? Mi trochę żal, że odpuscilam letnią paletę :(

      Usuń
  13. Z cieniami tej firmy jeszcze nigdy się nie spotkałam.Oba bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam kolorowka Clarinsa, Pupy czy Collistara jest mało znana na blogach... A szkoda bo można znaleźć ciekawe kosmetyki :)

      Usuń
  14. Zakochałam się w tym pieknym brązie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie biegnij szybciutko po niego :) byłam po kolejne kolory i część niestety już wykupiona.

      Usuń
  15. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy (oprócz próbek :D) ale cienie są mega interesujące :) brąz jest urzekający! Ale mi się podobają Twoje oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* cienie są bardzo fajne i warto chociaż wybrać się je pomacać:)

      Usuń
  16. Nie miałam nic z tej firmy ale brązowy wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marki jest dość mało na blogach a ma interesujące produkty :)

      Usuń
  17. Jak to jest, że jak widzę nawet KAWALEK Twojgo oka to się uśmiecham jak głupi do sera :))) :**
    Śliczne kolory, bardzo moje, lubię takie ciepłe i uniwersalne :)
    Z Clarinsa mam jedynie błyszczyk i bardzo go lubię (myślałam, że to ściema, że się nie klei, bo jakoś zawsze miałam właśnie takie "doznania" a tym razem, nie - faktycznie nie klei ...
    Na pewno obejrzę ich szafę ale powiem Ci szczerze, że po zachwytach nad maseczką Colistaru :* mam ochotę na eksplorację ich standu ..:)
    Jesień to cudowna pora - a w tym roku, jest wyjątkowo miła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej czerwienie się przez Ciebie :* :))
      Takie kolory są idealne na każdą okazje, do wszystkiego i dla wszystkich :) Z Collistara piękna jest nowa zimowa kolekcja:) szczególnie tusz do rzęs <3 Jeśli chodzi o cienie to są cudne ale baaardzo błyszczące :) Ciekawa jestem co tam sobie upatrzysz :)

      Usuń
  18. Z kolorówką Clarins zbyt dużych doświadczeń nue mam, zawsze bliżej mi do pielęgnacji było. Cienie są piękne i przyznaję, że nue miałam nawet pojęcia, że oni takie cuda mają. Aż zakuję, że przeczytałam to dopiero dziś, bo wczoraj zrobiłam sobie spacer po perfumeriach aby obadac nowości. Trzeba się wybrać raz jeszcze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mi często zdarza się coś ominąć :) koniecznie tym bardziej, że teraz pełno wspaniałości :)

      Usuń
  19. Świetne kolory tych cieni wybrałaś, takie 'bezpieczne', sama chętnie widziałabym je w swojej kosmetyczce :) Ja z Clarins znam tylko bazę pod makijaż, całkiem niezła jest, ale w sumie i rzadko sięgam po bazy, no chyba że są to bazy typowo pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A która masz bazę? Jesteś zadowolona? A pod cienie jakiej używasz ?:)

      Usuń
  20. U mnie też matowych cieni za dużo nie ma. Formuła tych cieni wydaj się ciekawa więc jestem ciekawa jakby sprawowały się na moich trudnych powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blyskotki jakoś tak brdziwj przyciągają ;) moje powieki również są trudne, przetluszczajace i opadajace więc myślę, że u Ciebie też powinny się sprawdzić :) zawsze też możesz wybrać się na bezpłatny makijaż i sprawdzisz trwałość :)

      Usuń
  21. Wspaniały duet kolorystyczny, u mnie teraz też tylko brązy na tą chwilę królują ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wyglądają te cienie, nabrałam ochoty na ten jasny , może jako baza by mi dobrze służył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam u mnie się sprawdza :) nie wiem tylko czy uda Ci się je jeszcze dostać, u mnie jasnych już nie ma.

      Usuń
  23. 100% matu, a do tego świetna pigmentacja? jestem pod wrażeniem :)
    Z Clarins mam "kultowy" błyszczyk, który rzeczywiście jest wart swojej opinii oraz puder, który używam jako brązer i z obu jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja jest fenomenalna! Przed blyszczykiem długo się opierałam, bo tubka ale widzę, że warto :)

      Usuń
  24. Uniwersalne kolory ;) Ja mam sporo matów z Inglota i bardzo je lubię :) Clarins cenię za pielęgnację, niestety ich kolorówki nie próbowałam ... jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co polecasz z pielęgnacji? Pod inglota używasz bazy czy trzyma się oka solo?:)

      Usuń
  25. Piękne kolory <3
    Z Clarins uwielbiam błyszczyki Instant Light, są naprawdę świetne
    W zapasach mam też m

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się obcięło...
      Mam maskę Beauty Flash Balm, czeka na swą kolej :)

      Usuń
    2. Na błyszczyk widzę, że najwyzsza pora się skusić :) na recenzje maski czekam :)

      Usuń
  26. Śliczne te miniaturowe słoiczki z piękną zawartością. Chętnie bym przygarnęła te maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kolekcja limitowana więc trzeba się spieszyć :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. I właśnie takie są najbardziej potrzebne, muszą być niezawodne :)

      Usuń
  28. Strasznie żałuje, ze na razie nie znam ich produktów. Te cienie wyglądają cudownie, Oh uzywalabym je cały czas <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze nic z Clarins, ale cienie wyglądają fantastycznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka wakacyjna była śliczna i teraz pluje sobie w brodę, że nie kupiłam ;)

      Usuń
  30. śliczne kolory, na co dzień używam właśnie takich, oczywiście nie Clarins, jestem zauroczona tą marką i na razie robię listę moich chciejstw, cienie na pewno znajdą się również na niej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co jeszcze jest na Twojej liście ?:)

      Usuń
  31. Piękne kolorki, bardzo w moim stylu :) Nawet nie wiedziałam, że Clarins ma kolorówkę w ofercie ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znałam tej odsłony Clarinsa, ale ten ciemny brąz bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny! W kolekcji jest jeszcze jeden cień błyszczący :)

      Usuń
  33. Bardzo ładne cienie, jeszcze niczego nie miałam z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. piekne kolory :) nie mialam nic z ich kolorowki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja Ci odpowiada? Co używasz ?:)

      Usuń
  35. Ha! i znowu coś co oglądałam dwa dni temu. Kupię sobie odcień 04 :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaki ty masz piękny kolor oczu :) 06 earth jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. super ! już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)


    Zapraszam również do mnie, drugie życie mojego bloga, z tej
    okazji rozdanie z nivea ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię cienie Clarins, choć tych nie znam. Mają świetną pigmentację z tego co widzę :)

    OdpowiedzUsuń