Clinique Blushing Blush Powder Blush, 101 Aglow

Choć przez bardzo długi czas używałam 3 kroków Clinique , to kolorówką nigdy specjalnie się nie interesowałam. Ten róż jednak zachwycił mnie już przy pierwszym dotyku. Długo mu się opierałam, a on nie chciał wypaść mi z pamięci.


Róż marki Clinique zamknięty jest w srebrnej kasetce. Równie pięknej co łapiącej każdy odcisk palca. Niewątpliwym plusem puderniczki jest fakt, iż może służyć za małe lusterko. Do różu dołączony został też mały pędzelek. Oczywiście w domu lepiej korzystać ze swojego większego pędzla, jednak trzeba docenić jego obecność. W czasie podróży może okazać się bardzo przydatny.


Róż dostępny jest w 8 różnych kolorach. 101 Aglow na pewno nie jest kolorem dla osób lubiących wykończenie matowe. Nie jest to też tandetny błysk drobin brokatu, o nie! Piękny glow, muskający policzki jak pierwsze promienie słońca. Jest wyjątkowo świetlisty, świeży i promienny. Pięknie potrafi pokreślić kontur twarzy.  Muszę jednak zaznaczyć, że przy większych niedoskonałościach róż dodatkowo je podkreśli.


Nie sprawia żadnych problemów podczas nakładania. Nie osypuje się, nie pyli, dobrze trzyma się pędzla, a puderniczka zawsze jest czyściutka. Intensywność koloru bez problemu można budować dokładając kolejne warstwy. Nie da się nim zrobić sobie krzywdy. Jest bardzo delikatny, a przy tym niesamowicie trwały. Ja nie mam nawyku dotykania buzi, ale moja cera jest tłusta i zdarza się, że wraz z sebum znika też róż. Tutaj nie mam takiego problemu.

Na zdjęciach mam na buzi sam podkład i róż 101 Aglow od Clinique

Znacie kolorówkę marki Clinique? Jakie róże lubicie? Matowe czy może te bardziej błyszczące?
Pozdrawiam

74 komentarze

  1. Ależ pięknie wygląda na skórze *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolorek! róże lubię matowe, ale pudry brązujące już trochę połyskujące:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie na buzi wygląda a w opakowaniu wcale mi nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorówki tej firmy nie znam. Róż ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten kolor jest również idealny na powieki! Bardzo mi się podoba.
    Ja mam róż tej firmy, tyle że kwiatuszka Cheek Pop w odcieniu Plum Pop (o ile dobrze pamiętam).
    Ogólnie lubię zarówno te matowe, jak i błyszczące. Nie robi mi to większej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Wystarczy biała, miekka kredka i ten róż i mamy gotowy cały słoneczny, naturalny makijaż! :) Kwaituszki są piękne, ja nie mam żadnego bo testery byly jakies takie strasznie twarde i do niczego a teraz zaluje :/

      Usuń
  6. Ładny, ie taki typowy różowy, ładnie rozświetla, a i brązuje. Cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie wystarczy za róż, brązer i rozświetlacz! Na wyjazdy idealny! :)

      Usuń
  7. Boski jest! Uwielbiam takie odcienie! Nie dziwi mnie więc wcale, że nie chciał wyjść Ci z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiele dni o nim myslalam.... a juz wczesniej moglam byc taka sliczna ;)

      Usuń
  8. bardzo ładny!:) kolor dla Ciebie idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze sie w nim czuje:) dziekuje :)

      Usuń
  9. Zaskoczona jestem jak pieknie wygląda na buzi.. ja róże lubię i połyskujace i matowe, kwestia nastroju po ktory danego dnia sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie jestem zaskoczona, ze nie bylas pewna jak bedzie wygladal na buzi ;) w opakowaniu troche z niego brzydal :)

      Usuń
  10. pieknie, naturalnie wygląda. Ostatnio namiętnie stosuję kolory delikatnie ocieplające cerę takie po których wygląda się świeżo i promiennie a co drobinek, jeśli są nienachalne to jestem na tak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze wiele dziewczyn unika takich kolorow, roz ma byc rozowy. Takie cieple odcienie wygladaja pieknie, dziewczeco i delikatnie :)

      Usuń
  11. Przepięknie się na Tobie prezentuje ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie prezentuje się na buzi, taki róż z nutką bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudo śliczne! Pięknie Ci w takim kolorze;) nie odmówię sobie przetestowania go na żywo z całą pewnością;) Z Clinique jedyny róż, który posiadam to "Maczek". Niestety jest on już po przejściach, bo moja nie do końca trzeźwa siostra dorwała suę do niego w Sylwestra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Koniecznie go sobie sprawdz :) ja bardzo go lubie! :)

      Usuń
  14. Ja też jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na kolorówkę z Clinique. Muszę się poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny ale powiem szczerze, że nie zwróciłam na niego wczesniej uwagi, na policzku wygląda po stokroć lepiej niż w opakowaniu:)
    Uwielbiam te róże, mój egzemplarz Iced Lotus ma już spory ubytek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też tak długo o nim myślałam! Pamiętam dokładnie Twoją prezentacje Iced Lotus, piekny kolor :)

      Usuń
  16. brązy i róże błyszczące używam tylko latem, a na codzień wolę matowe, zwlaszcza na jesień i zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepadłam, róż jest tak wspaniały, zarówno na swatchu jak i Twojej buzi, że bez namysłu ląduje na mojej liście *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to bardzo się cieszę! Będziesz nim zachwycona! :)

      Usuń
  18. Kolor mnie zaciekawił. Zastanawiałam się jak będzie wyglądał na skórze i jest bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi bardziej na brąż ni róż wygląda ;) ale podoba mi się jego wygląd na buzi *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż to nie tylko róż ;) Róż to i beż ,morelka i brzoskwinia, fiolet... :)

      Usuń
  20. Ślicznotka herbaciana (kojarzy mi się z herbacianą różą ten kolor) ja się mało znam ale taki trochę bronzowaty ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak napisałaś o tej róży to faktycznie.... :)

      Usuń
  21. Na pewno ma coś w sobie ale ja jednak chyba wolę różowe róże :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo ładnie wygląda na twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, ładny. Podoba mi się i to bardzo :)
    Kolorówkę Clinique bardzo lubię, szczególnie Chubby Sticki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle pamiętam Twoją recenzje różu w kredce :)

      Usuń
  24. bardzo lubię kolorówkę Clinique :) ten różyk ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie znam wielu kosmetykow Clinique ale z tych co mam w kosmetyczce jestem zadowolona :)

      Usuń
  25. na lato byłby idealny! Ja mam cień z clinique i lubię go, bo jest taki delikatny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że wygląda świetnie przez cały rok :) mnie zauroczył właśnie zimą ;)

      Usuń
  26. Pięknie u Ciebie wygląda ten róż. :

    OdpowiedzUsuń
  27. sliczny jest u ciebie, ja wole sie w innych kolorkach <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię takie odcienie różu. Trzy kroki z Clinique nigdy nie zrobiły nic dobrego mojej buzi, ale lubię ich cienie. Zawsze wiedziałam, że kolorówkę mają dobrą w moim przypadku przynajmniej się to sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zaledwie kilka kosmetyków kolorowych Clinique i jestem z nich zadowolona dokładnie tak jak Ty :)

      Usuń
  29. Otrzymałaś ode mnie nominację do Liebster Blog Award :) http://szmaragdoweoczko.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award-czyli-troche.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Na początku myślałam, że to bronzer :D Trochę nie typowy kolor jak na róż i bardziej do opalonej cery pasuje :) Ja taki bladioch, że większością róży robię sobie krzywdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ on potrafi być delikatny i ciężko zrobić sobie nim krzywdę :)

      Usuń
  31. Ostatnio wolę połyskliwe róże od tych matowych. Twarz dzięki nim nabiera promiennego blasku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrolowany, promienny blask uwielbiam :)

      Usuń