5/01/2014

Estee Lauder, Advanced Time Zone

Do linii kosmetykow Time Zone od Estee Lauder mam wielki sentyment. To właśnie te kremy były moimi pierwszymi droższymi kosmetykami. Jakiś już czas temu kremy zyskały nową formułę wraz z przedrostkiem Advanced. Mimo to moja słabość do tych kremów pozostała taka sama.


Advanced Time Zone Age Reversing Line/Wrinkle Creme ma za zadanie nawilżyć i odwrócić procesy starzenia się skóry. Krem dostępny jest w wersji dla skóry suchej oraz skóry normalnej i mieszanej.


Advanced Time Zone wzbogacony został o Tri-HA Cell Signaling Complex™, który zawiera unikalne połączenie trzech technologii kwasu hialuronowego. Kompleks Tri-Ha  zwiększa naturalną zdolność skóry do produkcji wypełniającego zmarszczki kwasu hialuronowego. Naturalna produkcja kwasu w skórze wzrasta, regeneruje skórę pomagając zmniejszyć widoczność linii zmarszczek, dla uzyskania efektu bardziej jędrnej i gładszej skóry.
Dodatkowo Advanced Time Zone zawiera  technologię Sirtuin EX1, która poprawia możliwości komórek do skutecznej naprawy skóry.


Krem posiada lekką konsystencje, a przy tym jest wyjątkowo bogaty. Doskonale  rozprowadza się na skórze. Ekspresowo się wchłania i zapewnia idealnie nawilżoną skórę. Nie pozostawiam lepkiej warstwy i  mimo, że nie wchłania się do matu bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem. Już po krótkim czasie stosowania skora staje się doskonale nawilżona, gładsza i jędrniejsza. Krem wyraźnie zmniejszył zmarszczkę na czole, która trochę mi przeszkadzała. Ze zmarszczkami oczywiście jeszcze nie mam większych problemów ale wierze, ze ten krem jest jak inwestycja w przyszłość.


W linii Advanced Time Zone znajduje się również krem pod oczy, który doskonale nawilża i wygładza delikatną skórę pod oczami. Nie podrażnia i nie uczula.  Skóra jest ładnie rozświetlona i napięta, a drobne zmarszczki  wygładzone. Krem wchłania się dość szybko, mimo bogatej i gęściejszej konsystencji.

Lubię testować nowości, jednak muszę przyznać, że zawsze w zapasie czeka na mnie pielegnacja EL.
Macie swoje ulubione kremy, do ktorych chetnie wracacie? A może ciągle testujecie nowe?
Pozdrawiam

57 komentarzy:

  1. Miałam tylko próbkę kremu do twarzy, taki krem pod oczy by mi sie przydal. Gdzieś już czytałam ze jest dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam pielęgnację EL i szczerze polecam :) często marka robi fajne promocje z miniaturkami do przetestowania, więc warto polować na okazje ;)

      Usuń
  2. Nie znam jeszcze niczego z tej serii, natomiast moim pierwszym kremem z "wyższej półki" był krem EL Day Wear. Zawsze będę miała do niego sentyment :-) Zresztą to świetny krem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę podobnie, to dobry krem :) i ma świetny świeży, ogórkowy zapach ;)

      Usuń
  3. Nie znalazłam jeszcze swojego ulubionego kremu do twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowanie nowych kremów również sprawia wiele radości :)

      Usuń
  4. Miałam miniaturkę i był całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masa kremów mnie uczula. Do czerwoności moją twarz doprowadzają czasem nawet zwykłe chusteczki nawilżane... Używam tylko Nivea i jakieś ewentualnie dla dzieci ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to lepiej uważać i stosować sprawdzone kosmetyki :)

      Usuń
  6. Tej serii akurat nie znam, ale pielęgnację Estee bardzo lubię. To była chyba pierwsza marka pielęgnacyjna jakiej droższy produkt kupiłam kilka lat temu. Mam wielki sentyment, a i dobrze się moja skóra z jej produktami dogaduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jeszcze na żadnym produkcie z pielęgnacji EL się nie zawiodłam :)

      Usuń
    2. Oczywiście! Inaczej bym się z nią tak nie lubiła :)

      Usuń
  7. A ja nie znam tej pielęgnacji ! Wstyd wstyd ! :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Również nie znam tej serii, ale jestem bardzo ciekawa :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, bo jest naprawdę bardzo dobra :) często są dostępne też fajne zestawy miniatur :)

      Usuń
  9. Podoba mi się, że krem jest dobrą bazą pod makijaż. Nie ma nic gorszego niż nie łączenie się kremu z podkładem, bo wtedy wszystko wygląda tak brzydko.
    Fajne, że jest wersja dla skóry suchej, gdzieś juz widziałam tą serie ale była to wersja dla skóry mieszanej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wersji dla skóry suchej nie mogę nic powiedziec, bo ja z tluscioszkow ;) ale podejrzewam, że będzie równie dobra co ta :)

      Usuń
  10. Nie miałam nigdy tego kremu. Chętnie bym sprawdziła jak by się sprawdził u mnie. Jaki jest jego koszt? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moja mama miała bodajże ostatnio coś z EL i była zadowolona : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że pielęgnacja EL podpasowala Twojej mamie :)

      Usuń
  12. Z Estee Lauder jeszcze nic nie miałam poza odrobina podkładu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto polować na zestawy kosmetyków w trakcie wyprzedaży :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię tą serię, dla mojej cery te kremy są idealne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobne zdanie o tej linii :)

      Usuń
  14. Lubiłam kiedyś serią Time Zone ale tej nowej po zmianach nie miałam. Może wrócę znów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tym bardziej warto spróbować :)

      Usuń
  15. Lubię kolorówkę z EL ,ale pielęgnacji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także kolorowke bardzo lubię i namawiam na spróbowanie pielęgnacji ;)

      Usuń
  16. pięknie się prezentuje słoiczek :) nigdy nie miałam kosmetyków tej marki. Ciągle testuje różne kremiki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja już znalazłam idealne dla siebie kremy, nawet na zimę i na lato :) a dłuuugo szukałam
    z EL miałam tylko miniaturkę serum pod oczy, ale świetne wrażenie na mnie zrobiło i mam teraz zagwozdkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sera od EL uwielbiam! Koniecznie musisz je mieć, przecież na sobie oszczędzać nie można ;)

      Usuń
  18. słoiczek wygląda niezwykle elegancko i luksusowo!
    ja lubię poznawać nowe kremy, ale i chętnie wracam do tych sprawdzonych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemności testowania nowości trudno zrezygnować :)

      Usuń
  19. Ja miałam kiedyś przygodę z Primordiale z Lancome i jednak trochę mnie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa, ale na szczęście teraz tyle tych wszystkich słoiczków ze każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  20. Z EL mam tylko coś tam z kolorówki, nigdy nie kusiła mnie jakoś pielęgnacja:).

    OdpowiedzUsuń
  21. Estee Lauder jest dla mnie zdecydowanie za drogą marką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtansza nie jest, ale czesto sa rozne ciekawe promocje :)

      Usuń
  22. Ciekawy krem, nie znam go :) Czyżby dostępny w Sephorze? Szkoda, ze nie podałaś składu INCI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostepny w Sephorze i Douglasie :) Skład podany jest na kartoniku, ktory wyrzucilam juz jakis czas temu.

      Usuń
  23. Ciągle testuję nowe:) ale aktualnie w gronie przyjaciół jest krem brzozowy, boooski!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciągle szukam idealnego kremu. Rozejrzę się za tym, może akurat dorwę na jakiejś promocji..

    OdpowiedzUsuń
  25. Hm... 350 mówisz :D
    Spoko.

    Co do mnie, nie mam żadnego ulubieńca wśród kremów do twarzy :)


    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam wciąż nowe kremy, ale często wracam do Dermiki np. z EL mam tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami z tej marki, ale w moim przypadku to nie ma się co dziwić :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem dlaczego ale kremy takich mocnych firm mnie jakos nie przekonują ... wolę kolorowke z tych firm

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię pielęgnacje Estee, mam tez kilka sprawdzonych kosmetykow wsród ich kolorowki, do których chętnie wracam. Z tą seria, o której piszesz jeszcze sie nie zapoznałam, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. niestety nie znam, ale może kiedyś i na nie przyjdzie pora :) ale chyba jeszcze nie teraz ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.