3/06/2014

Guerlain, Bubble Blush 01 Pink

Nie ma co się okłamywać nowa kolekcja Guerlain zachwyca! 
Na wiosnę pokusiłam się o meteoryty w kolorze 02, które pokazywałam przy okazji pierwszych wiosennych zakupów TUTAJ oraz o nową propozycje jaką jest róż w kremie.


W poszukiwaniu tego cuda przeszukałam wiele perfumerii na śląsku. Zazwyczaj w salonie były już tylko testery i często niestety zeschnięte, lub nie ten kolor na którym tak mi przecież zależało.
Udało mi się dorwać go w perfumerii Douglas, ale dowiedziałam się tam, że dostali tylko po jednej sztuce z dwóch dostępnych kolorów!


 Guerlain Bubble Blush dostępny jest w dwóch kolorach, 01 Pink czyli delikatnym różu oraz 02 Cherry w odcieniu radosnej fuksji. Największym atutem tego kosmetyku jest fakt, iż pachnie dokładnie tak samo jak sławne kulki! Zapach ten jest jeszcze bardziej intensywny i utrzymuje się długo na twarzy!


Zazwyczaj pełne przepychu Guerlain tym razem stawia na prostotę. Opakowanie jest lekkie, delikatne i wiosenne.


Konsystencja różu jest lekka, puszysta, kremowa. Fajnie sie go rozprowadza czy rozciera.
Ja stawiam tutaj na aplikacje palcami, bez zabawy pędzlem. Lekkie roztarcie czy wklepanie, tak lubię najbardziej i tak jest mi wygodnie. Można tez aplikować go prosto z opakowania poprzez przejechanie nim przez policzek i lekkie roztarcie.


Róż nadaje nam świeży, dziewczęcy rumieniec. Nie podkreśla niedoskonałości, przebarwień czy innych plamek. Utrzymuje się od 6 do 8 godzin, pod koniec nieco blednie


Myślę, że będzie dość często bywać wiosna i latem na moich policzkach. Jestem jak najbardziej zadowolona z tego zakupu, mimo przeciwności jakie spotykały mnie na drodze do jego posiadania oraz ceny 169 zł

A Wy lubicie róże w kremie czy stawiacie na tradycje? 
Pozdrawiam :)


50 komentarzy:

  1. rzeczywiście opakowanie jak nie z guerlain :) wygląda fajnie, ale chyba nie poradziłabym sobie z rozem w takiej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda niesamowicie, ale też pewnie nie poradziłabym sobie z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kolor jest boski ! Koniecznie pokaż jak prezentuje się na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dobrze ze ja nie lubię róży wiec ulga dla portfela:) ale kolor śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie jakoś mi do tej marki nie pasuje, natomiast różu bardzo zazdroszczę :) Ja czaję się na meteoryty <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa forma aplikacji:) ja raczej preferuję te tradycyjne róże ale takim cudakiem bym nie pogardziła...zastanawia mnie tylko czy poradziłabym sobie z taką formą kosmetyku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom aplikacja jest prosta :)

      Usuń
  7. Ależ fikuśny :D. Podoba mi się kolor. Oj, te meteoryty. Sama chętnie bym się do nich dorwał ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam róży w kremie, wydają mi się trudniejsze w obsłudze ale ten ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Róże w kremie są super, przy makijażach fotograficznych np. bardzo lubię, ale sama na co dzień czasem tez używam :) Guerlain to klasa, ma piękny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat różu nie używam ale wydają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciężko mi powiedzieć czy lubię róż w kremie, bo nigdy nie miałam ;p Poza tym, używam kulek brązujących i rozświetlających :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam cienie w kremie, ten jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda nie używam różu, ale ten odcień naprawdę fajny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kolor, bardzo ładnie się prezentuje...ja jakoś nie mogę się przekonać do różu na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny kolor, ale miałabym obawę, że może być nieco ciemny na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam, ładny ma kolor :) ale jeśli mocno pachnie to niestety nie jest dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nice review!! I like your blog! would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor jest śliczny, ale boję się różu w kremie bo mam wrażenie, że zrobię sobie placki na policzkach. Chociaż wydaje mi się, że wszystko jest kwestią wprawy w jego aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak do tej pory nie miałam różu w kremie więc trudno mi stwierdzić który jest lepszy czy kremowy czy tradycyjny

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie używam różu, a czy ten nadawałby się też do nadania koloru ustom? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie dziwię się, że przeszukałaś dla niego wiele drogerii :) Cena rzeczywiście wysoka, ale z tego co widzę to starczy Ci on na długo. Oby tylko nie wysychał jak jego testery ;/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że testery były po prostu źle zamknięte;)

      Usuń
  22. nie bardzo bym wiedziała jak tego używać

    OdpowiedzUsuń
  23. myślałam nad nim ale u mnie słabo wypadł na testach w perfumerii… nie było jakiegoś wow, tak żeby i się bardzo spodobało … poza tym ja się nie mogę przekonać za bardzo do takiej formy …

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda absolutnie przepięknie... ale cena równie piękna :P Bardzo ciekawa forma różu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam jeszcze różu w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękny róż, nie wiem czy umiałabym używać taki w kremie. robi wrażenie,

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem wielką fanką kremowych kosmetyków i chyba się do nich nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  28. super cena ;D jednak wolę róż sypki. :)

    obserwuję i liczę, ze zrobisz to samo
    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie używam podkładów, pudrów itp, ale ten wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakos nie jestem przekonana do takiej formy, ale kolor jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  31. jeszcze nie uzywałam w kremie różu ale ten wygada cudownie apetycznie !

    OdpowiedzUsuń
  32. nie mialam ejsczez nigdy rozu w kremie ale ten bym chetnie wziela doswojej kosmetyczki !;DDD

    OdpowiedzUsuń
  33. śliczny jest i opakowanie tez super :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie miałam różu w kremie, ciekawe jak by się u mnie takie cudeńko sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślałam, by kupić ten róż, ale nie mogę się przekonać do takiego nakładania.

    OdpowiedzUsuń
  36. ja akurat nie lubie rozy.. ;) wole bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię róże w kremie, bo wydaje mi się, że na policzkach wyglądają bardziej naturalnie. Zapach kosmetyków Guerlain też uwielbiam - tylko to opakowanie trochę takie... hmm... mało luksusowe.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta cena mnie powaliła :P A jak czytałam to już myślę: "Może kupię, fajnie wygląda" :D
    Pozdrawiam, Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wolę sypkie róże, ale ten prezentuje się rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy ten róż, choć ja prawdę mówiąc jakoś nie używam różu w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  41. piękny! wypróbuje napewno, teraz mam zniżkę w bodybell więc jak tylko zobaczę ten róż, KUPUJĘ! :)
    uwielbiam markę, co prawda jestem totalnie zakochana w CHANEL, ale uwielbiam nowości więc znajdę mojej chanelce siostrzyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. o meteorytach już nie wspomnę :) marzą się od dawna
    natomiast róż kompletnie nie wygląda jak Guerlain, widziałam już u Sroczi i naprawdę ciekawa konsystencja - choć nie wiem czy bym sobie poradziła :) przekonana jestem raczej do prasowanych

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używam różu ponieważ jeszcze robię sobie nim więcej krzywdy niż pożytku ;) ale ten prezentuje się bardzo ciekawie :) I dodatkowo zapachowy - o tym to pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Macałam te róże i jakoś mnie nie zachwyciły, ale widzę , że mają rzeszę fanek ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo lubię kremowe róże, wczoraj w Sephorze oglądałam i oczy mi się zaświeciły, niestety limit zakupów już wyczerpałam. :))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.